wtorek, 29 lipca 2014

Mateusz Kostrzewski: Nie mogłem nie skorzystać z takiej szansy

Mam być zmiennikiem na pozycji niskiego skrzydłowego i wierzę, że znajdę swoje minuty, zarówno w TBL, jak i Eurolidze - mówi Mateusz Kostrzewski, nowy nabytek zgorzeleckiego klubu. Kilka dni temu Mateusz Kostrzewski oficjalnie stał się koszykarzem zespołu mistrza Polski, PGE Turowa Zgorzelec. 25-letni skrzydłowy związał się z czempionem na dwa sezony.
- Już kilka tygodni temu dostałem telefon ze Zgorzelca, w którym dowiedziałem się, że klub jest wstępnie zainteresowany, bym grał dla nich w kolejnym sezonie - mówi zawodnik, który nie spieszył się z podjęciem decyzji. Po udanych rozgrywkach w Anwilu Włocławek (9,3 punktu - 51 procent z gry i 3,7 zbiórki) miał bowiem kilka ciekawych ofert . W składzie chciał go zostawić nowy trener Rottweilerów, Mariusz Niedbalski, a do gry w drużynie z Torunia kusił go były szkoleniowiec, Milija Bogicević.
- Do momentu, w którym PGE Turów nie skonkretyzował swojego stanowiska, w grę wchodziło tylko pozostanie we Włocławku. Owszem, inne oferty były, ale już na początku lata transferowego powiedziałem włodarzom Anwilu, że chcę zostać i Anwil jest dla mnie priorytetem. I tak było do momentu, w którym na scenie pojawiła się konkretna propozycja ze Zgorzelca - komentuje skrzydłowy.
Ostatecznie, gdy mistrz Polski skonkretyzował swoje stanowisko, sprawa była przesądzona. Zawodnik złożył swój podpis na dwuletnim, ciągłym (bez żadnych opcji) kontrakcie.
- Wiadomo jaka jest sytuacja. PGE Turów to mistrz Polski, gra w Eurolidze... To jest dla mnie wielka szansa i wielka nobilitacja. Będę mógł grać nie tylko w najlepszym polskim zespole, ale również będę mógł rywalizować z najlepszymi zawodnikami w Europie. Nie mogłem odmówić - mówi Kostrzewski.
W zgorzeleckim klubie 25-latek będzie zmiennikiem na pozycji numer trzy. I choć uważa się, że przede wszystkim będzie graczem na polską ekstraklasę, a nie na Euroligę, trzeba pamiętać, że zawodnik zadebiutował już w tych rozgrywkach w barwach Asseco Prokomu Gdynia. W latach 2009-2011 wystąpił w dziewięciu spotkaniach.
- Mam być zmiennikiem na pozycji niskiego skrzydłowego i wierzę, że znajdę swoje minuty, zarówno w TBL, jak i Eurolidze. Grałem już w tych rozgrywkach i to nie tylko przysłowiowe "ogony". Pamiętam mecz, w którym wyszedłem w pierwszej piątce przeciwko Maccabi Tel Awiw i rzuciłem kilka punktów - śmieje się gracz, kończąc swoją wypowiedź
  


Jeremy Lin w LA

Laker podpisali czteroletni kontrakt z Linem Byłym  graczem Houston Rockets

Oficjalna mobilna aplikacja Houston Rockets

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.yinzcam.nba.rockets
https://itunes.apple.com/us/app/houston-rockets/id751632134?mt=8

Mantas Cesnauskis zawodnikiem Śląska Wrocław

Mantas Cesnauskis został nowym zawodnikiem występującego w ekstraklasie koszykarzy Śląska Wrocław. Przez dwa ostatnie sezony Litwin, który ma też polskie obywatelstwo, bronił barw Stelmetu Zielona Góra.
Cesnauskis mógł przejść do Śląska, bo wcześniej rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt ze Stelmetem i stał się wolnym zawodnikiem. Wrocławianie od kilku tygodni wyrażali zainteresowanie pozyskaniem tego gracza, ale jego zatrudnienie uzależniali od tego, czy będzie do wzięcia za darmo.
Umowa została podpisana z naszej strony w weekend i w poniedziałek czekaliśmy na parafowanie jej przez koszykarza. Po południu dokumenty wróciły do Wrocławia i Mantas od tej pory jest naszym zawodnikiem – powiedział PAP menedżer Śląska Maciej Szlachtowicz.
W Zielonej Górze Litwin spędził dwa ostatnie lata. W tym czasie rozegrał 70 meczów, w których osiągał średnio 4,4 punktu i 1,7 zbiórki. Jego pierwszym polskim klubem byli Czarni Słupsk, gdzie grał przez sześć sezonów. Wcześniej występował w lidze litewskiej (Plinges Olimpas, Lietuvos Rytas Wilno, Sakalai, Nevezis Kiejdany), a także na Cyprze (Dentaicon Apoel Nikozja) i w Belgii (Dexia Mons-Hainaut).
- Mantas doskonale pasuje do naszej koncepcji zespół. To prawdziwy rozgrywający, którzy może z powodzeniem również grać jako "dwójka". W Śląsku z pewnością będzie ważniejszym graczem niż w Stelmecie, co powinno się przełożyć na jego lepszą grę – dodał Szlachtowicz.
Od roku 2010 Cesnauskis ma też polskie obywatelstwo, co daje mu możliwość gry jako "zawodnik miejscowy". Przepisy mówią, że w składzie ma być minimum sześciu koszykarzy polskich, w tym przynajmniej dwóch powinno przebywać na boisku.

Polecany post

Jordan Loveridge: Czułem, że to najlepszy krok w mojej karierze.

Co możesz powiedzieć o swoim ostatnim sezonie ? Jak go podsumowujesz ? Mój ostatni sezon w Göttingen był bardzo solidny. Zacząłem na pozyc...