sobota, 6 września 2014

NBA: McGrady trenuje z Kobe'm, wróci?

Tracy McGrady nie myśli jeszcze o  emeryturze . W sierpniu były król strzelców NBA trenował wspólnie z Kobe'm Bryantem. Chciał się przekonać czy fizycznie jest gotowy, aby wznowić swoją karierę.



- Tak, trenowałem z Kobe'm, aby zobaczyć czy moje ciało wytrzyma reżim treningowy - powiedział 35-letni "T-Mac" w rozmowie z Adrianem Wojnarowskim z Yahoo Sports!.

W sierpniu 2013 roku McGrady ogłosił zakończenie kariery. Jego koszykarski rozwój spowolniony został w połowie poprzedniej dekady przez kontuzje pleców i kolan. Swój ostatni sezon w NBA McGrady spędził jako głęboki rezerwowy w San Antonio Spurs i w czerwcu 2013 roku otarł się o mistrzostwo NBA. Poprzedni sezon McGrady spędził grając zawodowo w baseball, ale wycofał się z gry w kwietniu.

- Mój comeback nie nastąpi jeżeli nie będę czuł pasji do tego aby wrócić - dodał.

McGrady spędzi październik w Chinach, gdzie weźmie udział w pokazowym tournee. W tym momencie jest bardzo wątpliwe, że uda mu się reaktywować karierę i otrzymać kontrakt od którejś z drużyn NBA.

Ricky Rubio - Amazing Performance - 2014 FIBA Basketball World Cup


Tomasz Śnieg: Zaczynamy się zgrywać

- Zespół wygląda naprawdę nieźle - przyznaje Tomasz Śnieg, rozgrywający Energi Czarnych. W weekend słupszczanie zagrają dwumecz z Wilkami Morskimi Szczecin.
- Treningi są naprawdę ciężkie w okresie przygotowawczym. Rano trenujemy ponad dwie godziny - zarówno w siłowni, jak i w hali. Wieczorem zajęcia odbywają się w hali. Intensywność jest naprawdę duża - podkreśla Tomasz Śnieg, który z zespołem Energi Czarnych przygotowuje się od samego początku. Słupszczanie po raz pierwszy po wakacjach spotkali się ze sobą w połowie sierpnia. Stopniowo dojeżdżali gracze zagraniczni.
- Zaskoczyły mnie to, że od pierwszego treningu zaczęliśmy grać cztery na cztery, czy pięć na pięć. Od początku było dużo koszykówki - dodaje Śnieg, który przyznaje, że treningi dają się mocno we znaki.
- Ładujemy baterie na cały sezon. Pierwszy tydzień był naprawdę ciężki, ale teraz organizmy się już przyzwyczaiły. Jest coraz lepiej - przyznaje Tomasz Śnieg.
Słupszczanie rozegrali do tej pory dwa sparingi - z Asseco Gdynia i Albą Berlin.  W obu meczach podopieczni Dejana Mijatovicia musieli uznać wyższość rywali.
- Zaczynamy się zgrywać. Po pierwszych obserwacjach można śmiało powiedzieć, że zespół jest bardzo ciekawy. Nie chcę wyróżniać żadnego zawodnika zagranicznego, bo jak na razie jest na to nieco za wcześnie. Pierwszą weryfikacją będę sparingi, turnieje. Wówczas będzie można coś więcej powiedzieć - ocenia rozgrywający Energi Czarnych Słupsk.

 

czwartek, 14 sierpnia 2014

Koszykówka. Jakub Dłoniak: Od małego marzyłem o grze w Śląsku

Od małego siadałem z bratem przed telewizorem i kibicowałem Śląskowi, czy to w meczach ligowych, czy euroligowych. Zawsze moim marzeniem było tu grać - przekonuje nowy rzucający obrońca wrocławskiej drużyny Jakub Dłoniak
31-letni rzucający obrońca w nadchodzącym sezonie ma być jedną ze strzelb Śląska. O tym, że dysponuje dużym potencjałem w ofensywie pokazał dwa lata temu, kiedy grał jeszcze w Siarce Tarnobrzeg. Wówczas ze średnią 20,1 punktu na mecz był najlepszym strzelcem Tauron Basket Ligi.
W minionych rozgrywkach Dłoniak nie był już tak skuteczny (średnio 12,8 punktu na mecz), ale był jedną z wiodących postaci Rosy Radom, która była odkryciem TBL. We wrocławskim zespole Dłoniak ma zastąpić Pawła Kikowskiego, który przeniósł się Wilków Morskich Szczecin.
Nowy nabytek Śląska będzie musiał zmierzyć się z legendą Macieja Zielińskiego. Paradoksalnie obu panów łączy bardzo wiele: ta sama pozycja, silne charaktery, dobry rzut oraz leworęczność. - Daleko mi jeszcze do Maćka Zielińskiego. Za młodu to był mój idol. Podpatrywałem wiele jego zwodów i zagrań. Koszykówka jest moją pasją, będę się starał jak najlepiej realizować wyznaczone mi przez trenera zadania. Chcę pomagać drużynie, by wygrywała kolejne mecze - mówi w rozmowie z oficjalną internetową stroną klubu Dłoniak.
Wychowanek Chemika Gorzów Wielkopolski nie ukrywa, że jest bardzo podekscytowany możliwością gry w Śląsku i ma nadzieję, że jego przygoda z tym klubem potrwa dłużej niż tylko jeden sezon. - Od małego siadałem z bratem przed telewizorem i kibicowałem Śląskowi, czy to w meczach ligowych, czy euroligowych. Zawsze moim marzeniem było tu grać. Nie biję teraz piany, marzyłem, by dostać ofertę ze Śląska i spróbować swoich sił we Wrocławiu. To jest na pewno moje kolejne spełnione marzenie - podkreśla.
Zapytany z kolei o cele na najbliższy sezon, odpowiedział: - Najważniejszym celem jest dobro drużyny i wygrywanie meczów. Kolejnym celem jest osiągnięcie jak najwyższego miejsca przed play-offami i potem walka o najlepsze pozycje, o medale. Nad tym będziemy pracować, to chcemy osiągnąć.
 

Polecany post

Jordan Loveridge: Czułem, że to najlepszy krok w mojej karierze.

Co możesz powiedzieć o swoim ostatnim sezonie ? Jak go podsumowujesz ? Mój ostatni sezon w Göttingen był bardzo solidny. Zacząłem na pozyc...